Muzyka popularna '
Paweł Gzyl
Czas czytania ok. 7 minut

Wszystkie kolory krakowskiego popu

Kraków rozbrzmiewa muzyką popularną od święta i na co dzień. Na Wianki, Juwenalia i Sylwestra zjeżdża się tutaj cała polska popowa i rockowa ekstraklasa. Wielkie festiwale przyciągają pod Wawel wielbicieli nowej elektroniki i tradycyjnej world music z całego świata – to Unsound i EtnoKraków/Rozstaje. Podczas odbywającego się w plenerze Kraków Live Festival śpiewają gwiazdy pokroju Lany Del Ray i Kanye Westa. Wiele dobrego do zaoferowania ma również tutejsza scena muzyczna: od punka, przez alternatywę, po techno. Wystarczy tylko zanurzyć się w świat krakowskich klubów i piwnic.

W klimacie Bacharacha

Kraków to miasto literackich noblistów – Czesława Miłosza i Wisławy Szymborskiej. Nic więc dziwnego, że przez lata królowała tu piosenka poetycka. To przede wszystkim literacki kabaret Piwnica pod Baranami, który wychował kilka pokoleń śpiewających poezję. A wśród nich dwie największe gwiazdy – Ewę Demarczyk i Marka Grechutę. Ich twórczość była przez koleje dekady punktem odniesienia dla innych artystów z Krakowa, którzy albo ją kontynuowali, albo się od niej odcinali.

 

W tym samym czasie, kiedy w Piwnicy pod Baranami śpiewali Demarczyk i Grechuta, funkcjonowała w Krakowie również scena bigbitowa, mająca bardziej rozrywkowy charakter. Z tego środowiska wywodził się Zbigniew Wodecki – z jednej strony klasycznie wykształcony skrzypek, a z drugiej miłośnik muzyki popularnej. Kiedy zadebiutował w latach 70., jego wykonane z rozmachem piosenki w stylu Burta Bacharacha były czymś nowym i odmiennym na muzycznym pejzażu Krakowa. Wodecki niestety zmarł przedwcześnie w 2017 roku. Aby jego twórczość nie poszła w zapomnienie, narodził się Wodecki Twist Festiwal – kilkudniowe spotkanie artystów z całej Polski, którzy śpiewają przeboje nieżyjącego piosenkarza. Odbywająca się w czerwcu impreza rozrasta się z roku na rok i już w 2019 roku – obok gwiazd rodzimej estrady, takich jak Kayah, Anna Maria Jopek czy Urszula Dudziak – gościła również zagranicznych gości: Matta Duska i Chrisa Bottiego.

Z podziemia na ulice

Poza szeroko pojmowaną rozrywką w Krakowie równolegle istniał zawsze muzyczny underground. Zaczęło się od psychodelicznego zespołu Zdrój Jana (polski odpowiednik The Velvet Underground), a potem pojawili się gniewni punkowcy. Tego typu zespoły działają pod Wawelem do dziś – choćby Inkwizycja czy Chupacabras – z tej sceny wyrosły również formacje, które oscylują wokół różnych odmian post-punka: prześmiewczy Püdelsi czy poetyckie Świetliki. Niepokorny charakter miała też początkowo twórczość dawnego ulicznego barda – Macieja Maleńczuka, który dziś śpiewa… dansingowe szlagiery.

 

W tymże podwawelskim undergroundzie tkwią korzenie tutejszej sceny alternatywnej. Dziś reprezentujących ją wykonawców możemy posłuchać przede wszystkim podczas Wianków – Święta Muzyki, odbywającego się co roku w czerwcu na kilku plenerowych i klubowych scenach w całym mieście. Tutejsza alternatywa ma wiele twarzy: to przede wszystkim songwriterzy w rodzaju Limboskiego i Patricka The Pana, ale też indierockowe zespoły Bad Light District i Rycerzyki oraz kobiece indywidualności wokalne – Renata Przemyk i Paulina Bisztyga.

Wianki i Juwenalia

Na Wiankach – Święcie Muzyki obok lokalnych wykonawców pojawiają się także gwiazdy ambitnego polskiego popu, takie jak Monika Brodka, Mela Koteluk, Dawid Podsiadło czy The Dumplings. Wielką popularnością cieszy się w Polsce hip-hop, dlatego nie brak również ambitniejszych reprezentantów tego nurtu, jak Fisz czy O.S.T.R. Podobnie rzecz się ma z organizowanym co roku przez miasto Sylwestrem. To też kilka scen i różne rodzaje muzyki adresowane zarówno do młodych, jak i starszych odbiorców.

 

Oczywiście popularne zespoły rockowe i popowe pojawiają się w Krakowie nie tylko raz czy dwa razy w roku. Prężnie działa tutaj bowiem kilka modnych klubów – największy z nich to Studio na miasteczku studenckim, nieco mniejsze są Kwadrat, Żaczek, Alchemia czy ZetPeTe. Do typowo alternatywnej publiczności skierowana jest z kolei oferta Re, Bazy, Warsztatu czy Świetlicy. Hipsterska młodzież bywa w Krakowie przede wszystkim w Forum Przestrzenie ulokowanym w nieczynnym hotelu z czasów schyłku Peerelu. Wielką fetą ściągającą pod Wawel rodzime gwiazdy popu i rocka jest w maju studenckie święto Juwenalia.

Tańce na Szerokiej

Kraków od lat odwiedza wielu cudzoziemców, wielu z nich zostaje tu na dłużej lub na stałe. Wśród mieszkających pod Wawelem obcokrajowców nie brakuje muzyków, którzy chcą koncertować i nagrywać. To głównie efemeryczne zespoły, które działają krótko i znikają, nie pozostawiając po sobie śladu, ale są też formacje, które mocniej zaznaczyły swą obecność na polskim rynku muzycznym. Choćby „polski Radiohead” – czyli grający flirtującego z elektroniką alternatywnego rocka Eluktrick oraz specjalizująca się w żywiołowym folklorze Vladimirska.

World music napędza zresztą krakowską scenę od dawna. Pod Wawelem mieszkała niegdyś liczna diaspora żydowska – i choć padła ofiarą Holocaustu w czasie II wojny światowej, jej kultura przetrwała w dzisiejszej dzielnicy Kazimierz.

Po 1989 roku w Krakowie zaczęły się pojawiać zespoły próbujące ocalić żydowski folklor od zapomnienia. Z czasem niektóre wyrosły na światowe gwiazdy szeroko pojętej world music – to przede wszystkim Kroke i Cracow Klezmer Band, obecnie działający jako Bester Quartet.

 

Wielkim świętem nawiązującym do tych tradycji jest odbywający się co roku na przełomie czerwca i lipca Festiwal Kultury Żydowskiej zainicjowany trzydzieści lat temu przez Janusza Makucha i Krzysztofa Gierata. Festiwal prezentuje podczas kilku lub kilkunastu dni swojego trwania cały przekrój i bogactwo żydowskiej muzyki – od klezmerów, poprzez kantorów wykonujących tradycyjne pieśni w krakowskich synagogach, po raperów i didżejów wykorzystujących izraelski folklor do tworzenia oryginalnych rymów i tanecznych bitów. Niezwykłym zwieńczeniem festiwalu jest plenerowy koncert „Szalom na Szerokiej”, na którym wspólnie z gwiazdami imprezy bawi się pół Krakowa i liczni goście z zagranicy.

Słowiańskie melodie

Pod Wawelem żywa jest nie tylko żydowska muzyka tradycyjna. Działające tu zespoły podchodzą do tego gatunku w niezwykle kreatywny sposób. Przykłady? Oto ciesząca się ostatnio wielkim powodzeniem Hańba!, która łączy miejski folklor sprzed II wojny światowej z punkową energią. Albo Kapela Hanki Wójciak, która nasyca góralską nutę psychodeliczną transowością. Lub wpisujący słowiańskie melodie w ogniste brzmienia z Bałkanów Sokół Orkestar.

 

Pod Wawelem gra się world music wszędzie – w malutkich klubach i piwnicach,

ale też podczas wielkiego festiwalu EtnoKraków/Rozstaje co roku w lipcu, na który do Krakowa zjeżdżają gwiazdy z całego globu – od Afryki, przez Azję, po obie Ameryki. Koncerty odbywają się także w plenerze, m.in. na urokliwym placu Wolnica. Występom towarzyszą liczne warsztaty: ludowego rękodzieła czy egzotycznych tańców. EtnoKraków/Rozstaje to „dziecko” Joanny i Jana Słowińskich, którzy są nie tylko animatorami polskiej sceny world music, ale także jednymi z jej najciekawszych wykonawców.

Najnowocześniejsze brzmienia

Na przeciwległym biegunie funkcjonuje w Krakowie scena elektroniczna. W ostatnich latach nastąpił tu prawdziwy wysyp didżejów i producentów, którzy tworzą nowe brzmienia: techno, house, electro czy dubstep. Skupiają się oni wokół klubu Szpitalna 1, gdzie co weekend grają u boku przyjeżdżających z Zachodu gwiazd gatunku. Kilku producentom spod Wawelu udało się przebić za granicę. To specjalizujący się w hipnotycznym deep housie Eltron John czy wykonujący mroczne electro Olivia i Chino. Drugim ważnym krakowskim klubem, w którym gra się taką muzykę, jest Prozak 2.0.

Wszelkiego rodzaju najnowsze brzmienia z kręgu elektroniki (i nie tylko) prezentuje co roku w październiku Unsound Festival. Wystartował na początku XXI wieku jako skromna klubowa impreza, a z czasem przerodził się w całotygodniową prezentację najbardziej progresywnych trendów muzyki eksperymentalnej. Na Unsoundzie swoje kariery zaczynali tak głośni dziś artyści, jak James Blake czy Arca. Festiwal ściąga wierną publiczność z całego świata, która wykupuje karnety w błyskawicznym tempie nawet wtedy, kiedy line-up nie został jeszcze ogłoszony.

Finał festiwalowego sezonu

Bardziej komercyjną muzykę elektroniczną można co roku usłyszeć również podczas plenerowego Kraków Live Festival. Wystartował w 2006 roku – i od początku celem jego organizatorów było sprowadzanie pod Wawel największych gwiazd muzyki popularnej. Występowali tu wykonawcy różnych gatunków – ale zawsze mogący się pochwalić masową popularnością: wielkie gwiazdy amerykańskiego rapu, jak Kendrick Lamar, Kanye West czy Jay-Z, ale też przedstawiciele nowej elektroniki, jak Faithless, Massive Attack czy The Chemical Brothers, oraz najbardziej znani reprezentanci nowego rocka – Muse czy Interpol.

Kraków Live Festival ściąga co roku w sierpniu tłumy młodzieży z całej Polski. W ten sposób symbolicznie kończy się festiwalowe lato nad Wisłą. Impreza przyciąga jednak również wiele osób z zagranicy, przede wszystkim z krajów Europy Wschodniej, gdzie nie ma zbyt wiele tego rodzaju wydarzeń. Festiwal przyczynił się też w dużym stopniu do aktywizacji krakowskiej sceny muzycznej: młodzi mieszkańcy miasta mogli zobaczyć na własne oczy zagraniczne gwiazdy – i dzięki temu sami sięgnęli po mikrofony czy gitary. Krakowska scena muzyczna nabrała dzięki temu głębszego oddechu i stała się bardziej „na czasie”.

Paweł Gzyl

Dziennikarz muzyczny i filmowy. Zaczynał w latach 80. w magazynach „Non Stop” i „Rock’n’Roll”, potem współpracował także z „Music Globe” i „Kaktusem”. Obecnie publikuje w „Gazecie Krakowskiej” i „Dzienniku Polskim”, a także w serwisie internetowym Nowa Muzyka.

Powrót do początku artykułu

Może Cię również zainteresować

Zapisz się do newslettera Co zyskujesz?

Ta witryna używa plików cookies, by korzystanie z niej przebiegało bez problemów. Pozostając na niej wyrażasz zgodę na zapisywanie ciasteczek na Twoim urządzeniu. Możesz cofnąć zgodę zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Dowiedz się więcej o naszej Polityce cookies.