Idee, innowacje, nauka, think-tanki, kongresy '
Łukasz Cioch
Czas czytania ok. 12 minut

Miasto jako idea

Zacznijmy od niepozornego truizmu: od idei wszystko się zaczyna! Choć bywa ona wyjątkowo nieuchwytna, zawsze stoi za nią człowiek, konkretny człowiek, z czasem grupa, wreszcie zbiorowa tożsamość, marka i reputacja. Tak właśnie z idei rodzą się innowacje, następnie prototypy, małe i gigantyczne firmy, lokalne i globalne inicjatywy, organizacje i think tanki, ale też i okazje do fantastycznych spotkań, takich jak konferencje, kongresy, targi i festiwale, na które przybywają ludzie „podobnego wyznania” – zakochani w idei, głodni wiedzy, zmiany, lepszego świata lub choćby bycia częścią czegoś większego.

 

By przetłumaczyć idee na język działań, gdzieś pomiędzy indywidualnym marzeniem a statystycznym faktem, niezbędne są konkretne kompetencje i predyspozycje, ale też ów bardziej ulotny składnik określany charyzmą, talentem, energią czy pasją. Czy współczesny Kraków jest przykładem sukcesu idei?

Historia aspiracji

Ostatnie dziesięciolecia Krakowa to prawdziwa erupcja różnego rodzaju pomysłów i procesów miastotwórczych, idących ręka w rękę z postępem naukowym, technologicznym i społecznym. Dynamika tych procesów jest w ostatnich latach tak duża, że niektóre z nich zdają się rozlewać po świadomości różnorodnych grup odbiorców niczym magma. Po drodze podlegają nieustannej obróbce i konfrontacji ze sprawczymi realiami miasta lub – ujmując rzecz nieco bardziej eufemistycznie – jego granicami wyobraźni, wiary i pewności siebie. Jednym z ciekawszych przykładów ostatnich lat była mimowolnie zażegnana chęć włodarzy miasta, by Kraków stał się gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 roku. W ostatecznym rozrachunku zderzenie przekazu zwolenników i przeciwników położyło kres tym ambicjom, w dodatku w formule miejskiego referendum.

 

W ostatnich latach pojawiło się również wiele – w pewnym sensie nowych – pomysłów na wzmocnienie globalnych budulców marki Kraków, szereg specjalizacji odwołujących się do uśpionych potencjałów kreatywnych miasta. Część z nich, jak np. „miasto festiwalowe”, to ważny eksperyment w procesie budowania silnej, międzynarodowej społeczności wokół idei. Flagowe krakowskie festiwale to dziś znacznie więcej niż (intelektualna) rozrywka, więcej niż działania popularyzacyjne i edukacyjne towarzyszące wielu z nich.

 

Są i specjalizacje będące przykładem niezwykle ciekawej ewolucji. Jak każde miasto z ambicjami Kraków od lat odmienia słowo „innowacje” przez wszystkie przypadki, w wielu dziedzinach życia gospodarczego i społecznego. Jeszcze 10 lat temu nikt się jednak nie spodziewał, że konkurencyjność cenowa w połączeniu z kapitałem ludzkim Krakowa sprawią, że miasto w rekordowo krótkim czasie stanie się europejską stolicą usług biznesowych ani tym bardziej że w tym konkretnym obszarze aktywności gospodarczej odniesie niewspółmiernie większy sukces niż w innych. Żadna inna branża nie stworzyła dotąd tak bogatej oferty zatrudnienia dla absolwentów krakowskich uczelni, żadna inna branża nie wpłynęła tak znacząco na średni wzrost wynagrodzenia w mieście, wreszcie żadna inna branża nie ewoluowała tak dynamicznie, od outsourcingu prostych procesów finansowo-księgowych na początku minionego dziesięciolecia po niezwykle dziś złożony ekosystem firm i korporacji z bardzo szerokim portfolio usług realizowanych w skali globalnej. To dzięki tej ewolucji Kraków mówi dziś kilkudziesięcioma językami, a budżet miasta pozwolił w ostatnich latach na o wiele bardziej śmiałe ruchy w podejmowaniu ważnych wyzwań, w tym mających kluczowy wpływ na jakość życia w mieście.

Paradoksy marki

Gdy mowa o biznesie i innowacjach, można niemal z góry założyć, że miastom „starym” jest łatwiej… i trudniej zarazem. Trudniej, bo zwyczajnie nie mogą wyczarować wolnych przestrzeni na inwestycje w bezpośredniej bliskości centrum ani tym bardziej równać, burzyć, zagęszczać i przebudowywać do woli. Historyczna tkanka miasta, jego „mentalne” przyzwyczajenia, jak i gęste przepisy regulujące zagospodarowanie terenu z definicji mocno ograniczają zakusy inwestorów (by na przykład postawić wysokościowiec w centrum miasta).

 

Po tym, jak przez setki lat Kraków budował reputację stolicy dziedzictwa kulturowego, średniowiecznej, renesansowej i barokowej architektury, wreszcie jednej z ulubionych destynacji turystycznych w oczach nie tylko Polaków, ale także milionów obcokrajowców, niezwykle trudno jest wykuć zupełnie nowy, solidny filar marki.

Łatwiej natomiast, bo współcześni włodarze miast historycznych „stają na ramionach olbrzymów” i kapitalizują dorobek marki zbudowanej przez innych, mogąc tym samym bez większych konfliktów obrać konserwatywną ścieżkę. Ich strategiczne i dalekosiężne decyzje i wybory niemal z definicji rzadko przybierają charakter rewolucyjny. Jeśli już opowiadają się za zmianą, często mieści się ona w granicach postępu „odpowiedzialnego”, nieustannie poszukującego wspólnego mianownika wokół pojęcia jakości życia w mieście. Oczywiście bywa i tak, że w procesie tym akceptują, negują lub przymykają oczy na postęp „narzucany” przez innych. Historia Krakowa XXI wieku to wszystkie te elementy razem… i nie tylko, ale o tym za chwilę.

Na początek garść danych

Współczesny Kraków to aż 23 wyższe uczelnie i blisko 120 000 studentów z Polski i całego świata. To również ok. 1,2 miliona metrów kwadratowych nowoczesnych powierzchni biurowych i ponad 100 000 pracowników zatrudnionych w międzynarodowych korporacjach. To także w coraz większym stopniu świat entuzjastów nowych technologii, którzy tutaj budują swoje przyszłe imperia. Bywa, że twórcy tych młodych, niezwykle prężnych firm najpierw muszą się „wystarczająco zmęczyć” w korporacjach, zdobyć odpowiednie kompetencje i doświadczenia, które sprawiają, że kiełkujący w głowie pomysł przechodzi w dynamiczne działanie. Gdy osiągają odpowiedni poziom rynkowej wiarygodności i dojrzałości organizacyjnej (czasem z pomocą inkubatorów przedsiębiorczości, klastrów czy parków technologicznych), zaczynają myśleć o wytyczaniu nowych granic.

Krakowskim epicentrum tego rodzaju aktywności jest jedna z najdynamiczniej rozwijających się dzielnic, czyli Ruczaj. Oprócz Krakowskiego Parku Technologicznego (KPT) z jego bogatą listą inicjatyw, to właśnie na Ruczaju zlokalizowany jest nowy kampus uniwersytecki. W ostatnich latach kilkukrotnie zwiększyła się też liczba nowoczesnych biurowców w sąsiedztwie Parku. Inną dzielnicą, którą kojarzy się w Krakowie z „młodą przedsiębiorczością”, jest niewątpliwie postindustrialne Zabłocie, które w ciągu ostatnich 10 lat uzyskało status atrakcyjnej alternatywy dla młodych krakowian – miejsca pracy, mieszkania czy wypoczynku.

Nowoczesność w zderzeniu z tradycją

Jedna z najłatwiej dostrzegalnych zmian w mieście w ostatnich 20 latach związana jest z dostępem do nowoczesnych przestrzeni biurowych i co-workingowych. Mimo większej lub mniejszej koncentracji w poszczególnych dzielnicach liczne krakowskie biurowce są dziś rozproszone na mapie miasta. Taka (bardziej lub mniej wymuszona) dekoncentracja ulokowania globalnego biznesu sprawia, że Kraków w mniejszym stopniu odczuwa utrudnienia, z jakimi borykają się największe miejskie huby biznesowe w Europie na skutek m.in. dużego nagromadzenia wielkich pracodawców w jednej dzielnicy.

Ale dlaczego korporacje z całego świata, od Hongkongu i największych potęg Azji Południowej po Amerykę Północną i całą Europę Zachodnią, tak bardzo upodobały sobie Kraków?

Odpowiedzi jest wiele i wszystkie są ze sobą powiązane w sieć wysublimowanych zależności: kapitał ludzki, wiedza i talent, uczelnie, wielojęzyczność, konkurencyjność cenowa, atrakcyjność miasta historycznego i wielokulturowego, szeroka i bogata oferta kulturalna, dobre skomunikowanie, sieć autostrad, prężny port lotniczy, tereny inwestycyjne, wyjątkowo kameralny charakter samego miasta (zwłaszcza historycznego centrum), fantastyczne tereny zielone, bliskość gór i parków narodowych, znakomite zaplecze eventowe, konferencyjne i hotelowe, wreszcie organizacje skupiające, sieciujące i wspierające biznes międzynarodowy.

Nie sposób też odmówić dziś Krakowowi wielkiego wysiłku w modernizowaniu infrastruktury i floty transportu publicznego (nowoczesne tramwaje, autobusy elektryczne i hybrydowe) ani długiej listy konkretnych działań skupionych na poprawie jakości powietrza w okresie zimowym. To jedna z tych dziedzin, w których miasto jest niewątpliwym pionierem w skali ogólnopolskiej, zarówno w wymiarze działań inwestycyjnych (masowa wymiana pieców w rekordowym czasie), jak i edukacyjnych. W ciągu zaledwie kilku lat Kraków podniósł świadomość Polaków w tym zakresie na zupełnie nowy poziom, również za sprawą aktywizmu społecznego, szeregu inicjatyw lokalnych i międzynarodowych, ale też osiągnięć start-upów technologicznych zajmujących się tą tematyką.

Przede wszystkim kapitał ludzki

W ostatnim dziesięcioleciu w Krakowie znakomicie rozwijają się biura silnych globalnych marek, które w ciągu zaledwie kilku lat z powodzeniem zrekrutowały, przeszkoliły i wdrożyły do pracy nawet wielotysięczne zespoły, często młodych i zdobywających pierwsze doświadczenia zawodowe absolwentów uczelni humanistycznych i technicznych. Od początków wielkiego biznesu w Krakowie (czyli umownie od początku nowego millennium), część pracowników „uformowanych” w pierwszych krakowskich korporacjach pracuje już w globalnych centralach macierzystych firm, zdobyła niezbędne kompetencje i doświadczenia, by sprawnie poruszać się na międzynarodowym rynku pracy, lub założyła własne firmy. Obecność międzynarodowego biznesu zaowocowała również licznymi umowami o współpracy z krakowskimi uczelniami, instytucjami, stowarzyszeniami i organizacjami.

Z danych Stowarzyszenia ASPIRE wynika, że liczba pracowników w branży IT/usług biznesowych w Krakowie zwiększyła się od 2011 roku ponad pięciokrotnie, sięgając dziś blisko 100 000 osób, czyli ponad 10% łącznej liczby mieszkańców miasta. Na przestrzeni ostatniej dekady firmy te znacząco powiększyły nie tylko liczbę zatrudnionych, ale i zakres specjalizacji „ściąganych” do Polski, a także poziom wyrafinowania usług (technologie/robotyka/innowacje), dla których Kraków staje się z roku na rok coraz bardziej rozpoznawalną globalnie marką.

Host city, czyli miasto spotkań i kongresów

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Małopolską Organizację Turystyczną dla Urzędu Miasta Krakowa, w 2019 roku Kraków odwiedziło 14 050 000 osób, czyli o ponad pół miliona więcej niż rok wcześniej. W mieście jest dziś ok. 170 hoteli (11 000 pokoi), kilkaset restauracji i kawiarni.

 

Przez całe lata gigantyczną bolączką Krakowa był brak odpowiedniej wielkości nowoczesnych obiektów nadających się do realizacji dużych wydarzeń kulturalnych (w tym występów gwiazd światowego formatu) i sportowych. Radykalną zmianę jakościową z punktu widzenia potrzeb branży MICE przyniósł rok 2014. Otwarto wówczas nowoczesne i w ostatnich 5 latach wielokrotnie nagradzane Centrum Kongresowe ICE Kraków (blisko 2000 miejsc siedzących w największej sali) i TAURON Arena Kraków (20 400 gości; 15 000 miejsc siedzących), a także EXPO Kraków wyspecjalizowane w wydarzeniach targowych.

W ciągu pierwszych 5 lat funkcjonowania w samym tylko Centrum Kongresowym ICE Kraków gościło rocznie średnio ok. 250 000 odwiedzających (kongresy, koncerty, festiwale, konferencje branżowe). Przekroczenie liczby miliona odwiedzających w tak krótkim czasie to dla obiektu tej wielkości nie lada osiągnięcie, ale też doskonała ilustracja zainteresowania Krakowem jako destynacją dla branży spotkań. W Krakowie odbyły się prestiżowe międzynarodowe wydarzenia, m.in. 41. Sesja Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO (2017), organizowany wspólnie z Katowicami Kongres Miast Kreatywnych UNESCO (2018) czy Kongres Miast Światowego Dziedzictwa (2019). Wcześniej, w 2016 roku miasto gościło Światowe Dni Młodzieży – jedno z najbardziej wymagających logistycznie wydarzeń w skali całego kraju w ostatnich latach.

Technologiczny i ideowy trend-setting

Kraków z powodzeniem gości prestiżowe wydarzenia branżowe: coroczny kongres Open Eyes Economy Summit, konferencję Impact CEE, Digital Dragons, Europejski Kongres Samorządów Lokalnych czy Międzynarodowe Targi Książki. Wiele spośród międzynarodowych konferencji organizowanych w Krakowie ma charakter specjalistyczny, obejmujący wąskie branże i dyscypliny, od specjalizacji medycznych po wydarzenia skupione na nowych technologiach i innowacjach. Wśród formatów biznesowych konferencja stowarzyszenia ASPIRE, zrzeszającego ponad 150 krakowskich firm i korporacji, jest największym corocznym wydarzeniem branży IT i usług biznesowych. Na przestrzeni lat słowem „największy” można opisać długą listę wydarzeń, od międzynarodowych targów po największy stacjonarny hackathon w Europie (Hack Yeah) zorganizowany w 2017 roku w krakowskiej TAURON Arenie z lokalnej inicjatywy.

 

Flagowymi przykładami wydarzeń skupionych na budowaniu społeczności wokół ważnych idei, poszukiwaniu i promowaniu rozwiązań dla najbardziej palących problemów i wyzwań współczesności są wspomniane już dwa bardzo ciekawe coroczne kongresy: Open Eyes Economy Summit oraz Impact CEE. Z roku na rok w szczególności OEES ewoluuje w stronę coraz bardziej złożonego ekosystemu badawczego, z którego wyłaniają się nie tylko nowe pomysły na kolejne edycje, ale także liczne publikacje, raporty, rekomendacje i warsztaty będące pokłosiem prac realizowanych przed kongresem, w jego trakcie i po nim.

Masa krytyczna

Budowanie i nieustanne optymalizowanie ekosystemu dla innowacji to dziś dla Krakowa niezwykle ważny priorytet. Oprócz twardych danych i przykładów konkretnych nagradzanych firm generujących imponujące przychody i przeznaczających znaczny odsetek posiadanych środków na badania i rozwój krakowska innowacyjność to w pewnym sensie również wyczuwalna energia społeczności, instytucji i firm: od gigantów takich jak Comarch, przez innowacyjne biura projektowe jak EC Engineering, aż po tak śmiałe marki jak Synerise, Autenti, Reality Games czy CD Projekt.

By zrozumieć, jak ważny jest ów ekosystem współpracy, wystarczy odwiedzić strony niemal dowolnej instytucji czy inicjatywy podejmującej tę tematykę. Wśród najwyraźniej słyszalnych głosów plasują się niewątpliwie Krakowski Park Technologiczny, Jagiellońskie Centrum Innowacji czy Klaster LifeScience, jednak z pewnością warto też się zagłębić w kolejne edycje Małopolskiego Festiwalu Innowacji, by móc z łatwością osadzić temat regionalnych innowacji w szerszym kontekście.

Marzyciele

Kraków to dziś miasto ludzi skupionych wokół idei, miasto spotkań. Jak kiedyś, również dziś to miasto marzycieli. I choć niezmiennie rozmiłowane jest w literaturze i poezji, coraz więcej idei rodzących się i kiełkujących w Krakowie stawia sobie za cel zmieniać świat na lepsze, ale też budować firmy, które sprawią, że na widok MADE IN POLAND świat będzie miał podobne skojarzenia, jakie my Polacy mieliśmy ponad trzy dekady temu z najbardziej innowacyjną gospodarką daleko na wschód od Wisły.

 

Idee to niezwykle delikatna materia. Podobnie jak człowiek, wymagają szczególnej uwagi i troski w początkowym stadium istnienia i rozwoju. Miasto – ten swoisty zbiór idei i opowieści – jest dla nich domem, dlatego nie sposób przecenić znaczenia idei, jaką jest jakość życia w mieście, widziana przede wszystkim oczami mieszkańców.

Miasto-idea to miasto, w którym każdemu działaniu ukierunkowanemu na rozwój towarzyszą refleksja i pamięć o wartościach. Kraków ma szansę rozwijać się w sposób zrównoważony tylko wówczas, gdy – zmieniając się i ewoluując pod wpływem tysięcy napierających zmiennych i czynników – będzie potrafił zachować otwartość, ale też pielęgnować swój autentyzm, dbać o lokalność i wzmacniać poczucie tożsamości. Wraz z sukcesem i rozwojem miasta rośnie ryzyko nadmiernej komercjalizacji, turystyfikacji i gentryfikacji. Każda z nich ma tę szczególną właściwość, że potrafi – by nie powiedzieć chce – odcisnąć trwałe piętno na delikatnej tkance, jaką jest miasto-dom.

 

Podobnie jak każdy porządny dom, prawdziwe miasto-idea to miasto bogate, ale nie ubogie.

Łukasz Cioch

Właściciel LCMedia.pl i wieloletni współpracownik ASPIRE, stowarzyszenia skupiającego ponad 150 międzynarodowych firm. Specjalizuje się w komunikacji medialnej, marketingu miejsc, zarządzaniu PR i CSR. Poprowadził kilkaset międzynarodowych konferencji, kongresów, debat oraz szkoleń (wystąpienia publiczne).

Powrót do początku artykułu
img

Zapisz się do newslettera Co zyskujesz?

Ta witryna używa plików cookies, by korzystanie z niej przebiegało bez problemów. Pozostając na niej wyrażasz zgodę na zapisywanie ciasteczek na Twoim urządzeniu. Możesz cofnąć zgodę zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Dowiedz się więcej o naszej Polityce cookies.