Film '
Anita Piotrowska
Czas czytania ok. 7 minut

Filmowe życie miasta

O Krakowie mówi się, że wygląda jak gotowa scenografia do filmu. Wojenne zawieruchy i ryzykowne eksperymenty społeczne nie zdołały zniszczyć jego zróżnicowanej substancji architektonicznej ani wyjątkowej atmosfery. Doceniają to nie tylko filmowcy. Tu także, we wnętrzach Teatru im. Juliusza Słowackiego, odbył się w listopadzie 1896 roku pierwszy na ziemiach polskich pokaz z wykorzystaniem kinematografu braci Lumière. Czyli – w Krakowie wszystko się zaczęło!

Wędrując dzisiaj po mieście można patrzeć na nie przez filmowy obiektyw – przywoływać sceny i postacie z filmów, rozpoznawać uwiecznione w kadrze minione epoki lub odkrywać ślady twórców kina, którzy tutaj mieszkali i kręcili swoje najznamienitsze tytuły.

Śladami filmowców

Zacznijmy od Rynku Głównego, który jest sercem miasta. W tym miejscu rozegrała się kluczowa, przesiąknięta metafizyką scena „Podwójnego życia Weronki” (1991) Krzysztofa Kieślowskiego. Krakowska chórzystka, grana przez Irène Jacob, mija na płycie rynku polityczną manifestację. Kiedy potrącona przez jednego z demonstrantów zbiera rozsypane nuty, w oknie turystycznego autokaru dostrzega swojego francuskiego sobowtóra, czyli Véronique. Odtąd losy dwóch bohaterek będą w tajemniczy sposób ze sobą połączone. I to właśnie na ulicach Krakowa, w tutejszych typowo „krakowskich” wnętrzach czy na Plantach okalających zielenią najstarszy fragment miasta, nakręcona została większość scen z polskiej części tego filmu.

 

Dwa lata później w wielki plan filmowy zamieniły się krakowski Kazimierz i Stare Podgórze – a wszystko to za sprawą Stevena Spielberga i jego „Listy Schindlera”. Amerykański reżyser spędził w Krakowie wiele tygodni, by jak najwierniej opowiedzieć na ekranie historię niemieckiego przemysłowca, zagranego przez Liama Neesona. W czasie drugiej wojny światowej Schindler ocalił życie ponad tysiąca Żydów, zatrudniając ich w swoim zakładzie produkującym wyroby emaliowane.

Wycieczka śladami filmu nie może ominąć ulic Józefa, Szerokiej czy Ciemnej na Kazimierzu, a po drugiej stronie Wisły kamieniołomu Liban, okolic Wzgórza Lasoty czy ulicy Lipowej, gdzie pod numerem 4 podczas II wojny światowej znajdowała się Fabryka Schindlera – dziś interaktywne muzeum odtwarzające realia krakowskiego życia pod okupacją hitlerowską. Nagrodzony siedmioma Oscarami film Spielberga w znaczący sposób przyczynił się do ożywienia dzielnic miasta najsilniej związanych z jego żydowską przeszłością.

 

Również powojenna historia Krakowa znalazła swoje odbicie na dużym ekranie. W politycznym filmie „Człowiek z marmuru” (1976) Andrzeja Wajdy, zaliczanym do nurtu kina moralnego niepokoju, grana przez Krystynę Jandę zadziorna studentka reżyserii podąża tropem przodownika pracy z epoki stalinizmu. Stąd, zarówno w materiałach archiwalnych, jak i w scenach współczesnych, obecność Nowej Huty – dzielnicy przemysłowej, zbudowanej od podstaw w latach 50. wokół kombinatu metalurgicznego imienia Lenina. Jeszcze niedawno zaniedbana i kojarząca się z niewygodnym komunistycznym dziedzictwem, dziś przyciąga turystów i coraz częściej pojawia się w polskim kinie.

Z Krakowem w biografii

Wajda, najbardziej zasłużony polski reżyser, zmarły w 2016 roku, był postacią szczególnie wrośniętą w tkankę miasta. Tutaj studiował w Akademii Sztuk Pięknych i zrealizował wiele ze swych spektakli teatralnych czy filmów („Wesele”, 1972; „Katyń”, 2007; serial „Z biegiem lat, z biegiem dni…”, 1980). Tu także ufundował Centrum (dziś Muzeum) Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha. Jako wieloletni mieszkaniec Krakowa został pochowany na cmentarzu Salwatorskim, a dwa lata później upamiętniony skwerem swojego imienia, który znajduje się przy Teatrze im. Juliusza Słowackiego, niedaleko Dworca Głównego.

 

Filmową historię miasta tworzył też Roman Polański. Chociaż urodził się w Paryżu, to z Krakowem i jego okolicami wiąże się mocno dzieciństwo reżysera, naznaczone przez Zagładę, oraz jego dorastanie zaraz po wojnie. Ucieczka z getta, ukrywanie się u nieżydowskich rodzin, chłopięca przyjaźń z przyszłym mistrzem fotografii Ryszardem Horowitzem,

burzliwe lata szkolne i pierwsze artystyczne pasje – to wszystko stanowi istotny rozdział w biografii twórcy „Dziecka Rosemary”. Od kilku lat przygotowuje on film dokumentalny o swych krakowskich latach.

 

W Krakowie urodził się, studiował malarstwo i stawiał pierwsze filmowe kroki jeden z najbardziej oryginalnych twórców polskiego kina – Wojciech Jerzy Has, twórca „Rękopisu znalezionego w Saragossie” (1964) czy „Sanatorium pod Klepsydrą” (1973). Przez 24 lata mieszkał w budynku przy ulicy św. Gertrudy 19, co upamiętnia wmurowana tam pośmiertnie tablica. Jego surrealistyczną wyobraźnią zachwycił się między innymi Martin Scorsese, a jedną z ulubionych studentek była Małgorzata Szumowska, wychowana w Krakowie reżyserka o międzynarodowej renomie. Jej wczesne, choć już nagradzane filmy fabularne, jak debiutancki „Szczęśliwy człowiek” (2000) czy bardzo osobiste „33 sceny z życia” (2008), powstawały w rodzinnym mieście.

 

Tropicieli ciekawostek może zainteresować fakt, że początki polskiego szkolnictwa filmowego, z którymi zresztą związany był Has, również miały miejsce w Krakowie.

Przy ulicy Józefitów 16, w budynku Muzeum Fotografii w Krakowie, a niegdyś urzędu hitlerowskiej propagandy, od maja 1945 roku miał swoją siedzibę Warsztat Filmowy Młodych. Szkolono tam przyszłe kadry polskiej kinematografii całkowicie zniszczonej przez wojnę. Ów niepozorny obiekt uznać można za protoplastę legendarnej szkoły filmowej w Łodzi, gdzie studiowali bądź wykładali wszyscy wymienieni wyżej krakowscy filmowcy.

Sezon na festiwal

Ale Kraków nie zamyka się w swej przeszłości. Dzisiejsze filmowe życie miasta tworzą przede wszystkim ambitne festiwale o najróżniejszym profilu, prawdziwy zaś ich rozkwit odbywa się każdego roku wiosną. Na przełomie kwietnia i maja rządzi zwykle Mastercard Off Camera, międzynarodowy festiwal filmu niezależnego ściągający gwiazdy rodzimego i światowego kina (u stóp Wawelu na bulwarze Czerwieńskim wmurowane zostały odciski ich dłoni). Można wówczas obejrzeć tytuły niekonwencjonalne, rzadko pokazywane, wyróżniające się autorskim spojrzeniem. Koniec maja to organizowany z dużym rozmachem Festiwal Muzyki Filmowej. Honoruje on światowej sławy kompozytorów, zarówno współtworzących hollywoodzkie hity, jak i tych znanych z kina artystycznego czy „jakościowych” seriali. Projekcjom filmowym towarzyszą mistrzowskie interpretacje muzyczne z wykorzystaniem zaawansowanych technologii dźwięku.

 

Filmowe lato otwiera na przełomie maja i czerwca Krakowski Festiwal Filmowy, najstarszy w Polsce i jeden z najstarszych w Europie. Od 60 lat pokazuje to, co najlepsze w polskim i światowym kinie dokumentalnym, a także w animacji i krótkim metrażu. To tu w czasach Peerelu odbywały się gorące dyskusje na temat wolności twórczej i społecznej roli dokumentalisty. Dziś impreza jest ważną platformą międzynarodowych spotkań z udziałem publiczności i twórców. W 2020 roku z powodu pandemii jubileuszowa edycja KFF odbyła się w sieci. To pionierskie wydarzenie przyciągnęło tysiące nowych widzów z Polski i z zagranicy.

 

Krakowska jesień przynosi wysyp filmów studenckich i animacji w ramach międzynarodowego festiwalu „Etiuda&Anima”. Można na nim spotkać zarówno uznanych mistrzów, jak i tych, o których w kinie dopiero będzie głośno. Zimą zaś na smakoszy kina czeka Festiwal Filmu Niemego, prezentujący filmy sprzed epoki dźwiękowej. Wyświetlane są w odrestaurowanych kopiach i z towarzyszeniem muzyki na żywo granej przez nietuzinkowych artystów. Impreza odbywa się głównie w „klimatycznym” art housie Kino Pod Baranami (Rynek Główny 27), który słynie też z tego, że przez cały rok można w nim oglądać najnowsze filmy polskie i zagraniczne z angielskimi napisami. Warto przy tej okazji dodać, że mimo ekspansji multipleksów i rosnących kosztów utrzymania w mieście ciągle żywa jest tradycja kin studyjnych, chętnie odwiedzanych zarówno przez studentów, jak i seniorów. Obecnie działa sześć tego typu przybytków, głównie w centrum miasta, a w ich repertuarze znaleźć można interesujące przeglądy tematyczne, pokazy przedpremierowe i specjalne.

 

Mapa filmowego Krakowa sięga również w przyszłość. 30 kilometrów od miasta znajduje się „kosmiczne” miasteczko o nazwie Alvernia Planet. To największe i najnowocześniejsze studio filmowe w Polsce dotychczas oferowało usługi dla branży. Obecnie zamienia się w gigantyczny park rozrywki i edukacji, zapraszający swoich gości w świat nowych technologii, w tym VR i AR. Na odwiedzających dziś miasto kinomanów czeka zatem sporo atrakcji: wydarzenia artystyczne wysokiej rangi, filmowe podróże w czasie, a do tego jeszcze różnorodne scenografie – te już przez filmowców wykorzystane i te, które wciąż jeszcze czekają na hasło „kamera, akcja!”.

Anita Piotrowska

Krytyczka filmowa „Tygodnika Powszechnego”, publicystka, kuratorka dokumentu na Krakowskim Festiwalu Filmowym. Należy do Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych FIPRESCI, zasiada w jury festiwali w kraju i za granicą. Laureatka nagrody Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej w kategorii krytyka filmowa (2014).

Powrót do początku artykułu
img img

Zapisz się do newslettera Co zyskujesz?

Ta witryna używa plików cookies, by korzystanie z niej przebiegało bez problemów. Pozostając na niej wyrażasz zgodę na zapisywanie ciasteczek na Twoim urządzeniu. Możesz cofnąć zgodę zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Dowiedz się więcej o naszej Polityce cookies.